top of page

3 dni skuterem w okolicach Ubud

  • aga1498
  • 14 mar
  • 3 minut(y) czytania

Na szkoleniu i przeżyciach wokół niego skupie się później. Wszystko zanotowane analogowo, a przede wszystkim przeżyte, przećwiczone, czasem przepłakane, czasem zwątpione…. Generalnie dumna jestem z siebie, że dałam radę przejść 200h Yoga Teacher Training w całości, zakończyłam go zdanym egzaminem teoretycznym i praktycznym! Po takim wysiłku należy się relaks!


W ostatni tygodniu szkolenia dołączył do mnie Zaleś. Trochę się buntował, że będzie miał dużo pracy z tajami po wdrożeniu w Tajlandii..... ale czy nie lepiej współpracowac z Tajami będąc w Indonezji? Prawie w tej samej strefie czasowej? Chyba lepiej niż z 6h różnicą w Polsce?


Przyleciał. Ja ćwiczyłam, on pracował. Troszkę nawet z nami poćwiczył. Wziął udział w ceremonii  zakończenia. Zrobił z nami 108 powitań słońca - rytuał na nowy początek.

Takie szkolenie trochę zmienia człowieka, zmienia podejście do siebie, do świata….ale o tym w innej części.


Trzy pierwsze dni po szkoleniu postanowiliśmy spedzieć na skuterze. Większość bagażu zostawiliśmy w miejscu poprzedniego zamieszkania, kilka niezbędnych rzeczy (za mało! trzeba było zabrać coś z długim rękawem!) zabraliśmy do skutera i ruszyliśmy na północ. Odległość niewielka, ale droga długa…. strasznej jakości są tu drogi, a do tego okrutnie zakorkowane. A że pogoda nieprzewidywalna, to jeszcze zdarzało nam się zatrzymać na chwilę przeczekać najintensywniejszy deszcz


Nasze destynacje to:

Pola ryżowe Jatiluwih https://jatiluwih.id/- chyba najbardziej malowniczo położone. A do tego o tej porze roku prawie puste! Soczysta zieleń w różnych fazach rozwoju sięgającą po horyzont. Pełno ścieżek do spacerowania...



Nocleg w Desa Vayu Retreat Cottage- https://dasavayuretreat.com/ bardzo basic miejsce położone w dżungli niedaleko pól. Z niesamowitym klimatem, prostotą i życzliwością prowadzone. Właścicieli w tym czasie prawie nie było, gdyż od trzech tygodni przygotowują się do uroczystości pogrzebowych brata  (która odbędą się dopiero za kolejne 3 tygodnie). Do tego sezon jest tak niski, że tylko dwa domki były zajęte. Za to nie odstępowały nas na krok 3 uśmiechnięte psiaki.

Jedzenie proste, pyszne, świeżutkie. Herbata z trawą cytrynową - wyrywaną na świeżo. Na tyle było chłodno, że piliśmy herbatę! i ubieraliśmy bluzki z długim rękawem (kto miał ;-))


To dzień (noc) przed pełnią. Pełnią i zaćmieniem księżyca.... i Mount Batur w tle!


Kolejny stop to gorące źródła i mini wodospad Angseri


Przepiękną trasę do Sidemen - autem by się jej nie dało przejechać (części najbardziej urokliwej)



Sidemen-chillowe  miejsca o tej porze roku prawie puste. Bardziej wioska niż miasteczko. Nikt się nie spieszy , chill wisi w powietrzu ;-) Boskie masaże, wyczekiwanie na zaćmienie księżyca i.... chmury niestety tylko było widać....Ale poranek śliczny, spokojny, malowniczy


Po drodze jeszcze dwa wodospady:

Kanto Lampo Waterfall, tu już nie było tak mało ludzi. W dodatku trafiły się jakieś instagramerki z fotografami i kolejka do zdjęć zrobiła się bardzo długa.... wiec trochę oszukaliśmy system ;-))) i zrobiliśmy zdjęcia z innego ujęcia. Kaskada wodospadu równie piękna, nieprawdaż?


Tukad Cepung Waterfall - tu trzeba się ciut bardziej wysilić, żeby dojść, troche po rzece pod prąd, między kamieniami itp. Warto mieć na nogach jakieś obuwie, choćby sandały (nie klapki, bo nie pomogą, a mogą odpłynąć z nurtem jak moje okulary...) Huk przy nim jest nieziemski a woda unosi się w powietrzu.


w tej samej dolinie, jest jeszcze drugi, mniejszy wodospadzik ;-)


Wycieczkę zakończyliśmy w Ubud. Odebraliśmy nasz bagaż zdeponowany u Mr Gusti na polach ryżowych, gdzie przez całe szkolenie jadałam wegetariańskie (!) posiłki


Oddaliśmy skuter i zamieszkaliśmy w "gniazdku" ;-) Clan living https://clanliving.id/

Maleńkie pokoje z antresolą, kanapą, biureczkiem (gdzie przechodziłam rozmowę rekrutacyjną). Ludzie, którzy to obsługują mieszkają obok. W zasadzie to wchodzi sie tam przez ich domostwo, z ich prywatną świątynią. .. gdzie wieczorem pili lokalny bimber i nas zaprosili :-) Dodatek gratis - 4 miesięczny pieseł, który porywa skarpetki!






Komentarze


Post: Blog2_Post
bottom of page